LifeFree.pl

Ciało jako integralna część mnie - czyli czym jest "Felt sense"

Ciało jako integralna część mnie - czyli czym jest "Felt sense"
Ciało jako integralna część mnie - czyli czym jest "Felt sense"

"Narzędziem, za pomocą którego doświadczamy siebie jako organizmów, jest felt sense "świadomość ciała". Felt sens jest środkiem przekazu, który pozwala każdemu doświadczać całości wrażeń i wiedzy na temat samego siebie." Peter A. Levine, Ann Frederick 'Obudźcie tygrysa. Leczenie traumy'. Książka, która zainspirowała mnie do napisania tego artykułu. Rzuca ona światło na traumy i sposoby ich leczenia. Okazuje się przydatna także w rozumieniu procesów jakie zawiadują naszym ciałem. Jesteśmy istotami kinestetycznymi, które posługują się wieloma zmysłami, rozpoznajemy zagrożenie, nie zawsze mając świadomość jakimi jak wiele wrażeń odbieramy. Skupiamy się na tych najbardziej dostępnych często to wzrok i słuch. Rozwinęliśmy też niezwykle umiejętność analizy, rozumienia i ...oddzielania się od ciała. Wobec czego przestaliśmy słuchać tych subtelnych sygnałów jak ścisk żołądka, zmrożenie w ciele, ból, gęsia skórka, łzawienie oczy itp. Dysocjacja to proces, który pomaga nam oddzielić się od ciała, jeśli przeżywane doświadczenie stanowi silne zagrożenie życia. Doświadczając bardzo silnych emocji, zostaje to zapamiętane w ciele, niezależnie, czy potrafimy odtworzyć ową sytuację w pamięci. Kiedy w ciele zostają zamrożone emocje, zostaje zablokowana droga do ich uwolnienia to wówczas taka reakcja może stać się wzorcem odtwarzanym przy każdej potencjalnej sytuacji zagrożenie. Kierując uwagę na FELT SENS, czyli świadome odczuwanie wrażeń płynących z ciała, stwarzamy okazję i przestrzeń do wyrażenia tego, co do tej pory nie miało okazji ujrzeć światła dziennego. Może to zaowocować zmianą, także na poziomie mentalnym, intelektualnym, najważniejsze jest jednak to, że przywraca nam równowagę na wielu płaszczyznach, znów integrując Ciało, umysł i duszę. Aby do tego doszło (uwolnienia emocji) potrzeba nam skontaktować się z wrażeniami, jakie przez ciało przepływają, jakie do nas docierają i stopniowo uczyć się rozpoznawać co z nim nam zagraża a co nie, jak daleko chcemy w jakiejś sytuacji iść dalej, a w jakiej zawrócić. Jeśli dotąd nasze emocje były zamrożone, zatrzymane, może tak być, że ciało jest bardziej usztywnione a nasz sposób funkcjonowania bardzo zorganizowany i zaplanowany. Może być jednak różnie. Każdy ma inną historię. Warto też odczarować samo określenie „trauma”. Gdy je słyszymy mamy od razu skojarzenia czegoś wielkiego. Patrzymy na to oczami osoby dorosłej, dla dziecka jednak zupełnie inne wydarzenia mogły mieć wymiar traumatyczny. Dotykając tematu trudnych emocji, blokad, może pojawić się naturalny lęk, dyskomfort, stwierdzenie „nic mi nie jest”, jak wtedy kiedy idziemy do dentysty z bolącym zębem, który w poczekalni przestaje przecież boleć...To zupełnie naturalne. Kiedy jednak minie przerażenie, związane z tym co możemy ujrzeć, poczuć, uwalniając emocje, możemy zbliżyć się do siebie, budować zaufanie do siebie, swobodniej i pełniej siebie wyrażać. I temu to powinno służyć. A żeby dojść do miejsca światła, czasami trzeba przejść przez ciemną dolinę...Jeśli rozpoznamy, że to naturalna część procesu naszego życia, wówczas możemy oswoić się z tym, że czasem trzeba zajrzeć do wewnątrz, posłuchać głosu swojego serca, odczuć płynących z ciała i docierających do naszych zmysłów aby dowiedzieć się gdzie jestem i dokąd zmierzam. W tych zakamarkach naszej istoty często kryją się rozwiązania, odpowiedzi, których na próżno szukamy poprzez analizę. Życzę nam aby ciało było w drodze odkrywania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa kompasem, i wskazywało drogę i tempo. W końcu ciało, nie jest niczym obcym, zewnętrzymym, jest taką samą częścią mnie jak umysł i dusza. Dzięki niemu mogę się poruszać, wyrażać, doświadczać.

" Dorota Maria Komasa

 

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Nie  jestem twoją historią

Nie jestem twoją historią

Inspiracje
poniedziałek, 04 marca 2019, 23:49
Kilka lat temu straciłam własne dziecko. Nie przez aborcję i nie przez poronienie. Przypuszczam, że ta historia dotyczy wielu matek, ale też wielu ojców. A szczególnie wielu dzieci.
Siła sióstr

Siła Sióstr. O odcieniach kolektywnej kobiecości.

Inspiracje
piątek, 15 lutego 2019, 14:52
Czułam, że rosnę. I czułam, jak wraz ze mną, wraz z coraz większym osadzeniem się w decyzji, rośnie ze mną pole kolektywne. Całe Pole Kobiet. Kto czuje ten wie. Miałam takie poczucie, że każda z nas, podjęła ważną decyzję, która umacnia nas wszystkie.

Zobacz również

wszystkomija
Inspiracje
czwartek, 29 listopada 2018, 06:50

Listopadowe doły

Dziś o przemijaniu. Przemija listopad a wraz z nim listopadowe...