LifeFree.pl

Listopadowe doły

Dziś o przemijaniu. Przemija listopad a wraz z nim listopadowe doły…
liście
liście

Kto nie miał doła w listopadzie – ręka do góry! Ja miałem… Czarna dziura… I w przetrwaniu tego trudnego czasu pomogła mi myśl, że wszystko przemija – to co się właśnie dzieje – też. Przecież wszystko co było dotychczas przeminęło, więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo, wręcz pewność, kolejne wydarzenia pójdą śladem poprzednich. W zasadzie nie zmienia to poczucia beznadziei, ono nadal trwa, jednak pojawia się światełko w tunelu. Racjonalny rozum się przydaje w takich momentach, gdy emocje i odczucia płynące z ciała nie napawają optymizmem. I choć nie widzę wyjścia ani rozwiązania sytuacji w której jestem, gdzieś w środku pojawia się przeświadczenie, że rzeczywiście – to również musi minąć. Coś drgnęło. Kładę się spać. Wstaję rano – nie jest idealnie, ale już lepiej. Zupełnie niespodziewanie słońce przebija się z trudem przez chmury po wielu dniach lepiącej się do wszystkiego szarości. Aż zaczyna boleć mnie głowa. Coś przynajmniej czuję. Czasem można pozwolić sobie na krok do tyłu zanim ruszy się do przodu. Tym bardziej, że tak naprawdę nie ma dokąd iść, bo Ziemia jest okrągła, my chyba też. I tak koniec końców dotrzemy do tego samego miejsca. Do samych siebie             </div>
                                </div>

        <div class=

Źródło: http://zrelaksowany.pl

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Galerie zdjęć

Warto przeczytać

Nie  jestem twoją historią

Nie jestem twoją historią

Inspiracje
poniedziałek, 04 marca 2019, 23:49
Kilka lat temu straciłam własne dziecko. Nie przez aborcję i nie przez poronienie. Przypuszczam, że ta historia dotyczy wielu matek, ale też wielu ojców. A szczególnie wielu dzieci.
Siła sióstr

Siła Sióstr. O odcieniach kolektywnej kobiecości.

Inspiracje
piątek, 15 lutego 2019, 14:52
Czułam, że rosnę. I czułam, jak wraz ze mną, wraz z coraz większym osadzeniem się w decyzji, rośnie ze mną pole kolektywne. Całe Pole Kobiet. Kto czuje ten wie. Miałam takie poczucie, że każda z nas, podjęła ważną decyzję, która umacnia nas wszystkie.

Zobacz również

man DNA
Inspiracje
sobota, 17 listopada 2018, 11:39

Mężczyzna bez DNA

Życzę wam też, byście z uwagą i miłością do siebie,...