LifeFree.pl

Medytacja w dżungli

Mając wokół siebie tylko drzewa i wodę nie da się dłużej myśleć o codziennych trudnościach i niepokojach dotyczących przyszłości. Wszystko jest na swoim miejscu a my jesteśmy tego częścią…
medytacja  w dżungli
medytacja w dżungli

Praktyka codzienna

Jak możemy uspokajać umysł na co dzień? Nie zawsze mamy przecież możliwość wyruszenia na odosobnienie na łono dzikiej przyrody. To nic nie szkodzi. W tym miejscu gdzie mieszkasz możesz praktykować uważność i rozluźnienie.

Na uważność, czas tylko dla siebie i uspokojenie rozbieganego umysłu dobrze jest przeznaczyć każdego dnia przynajmniej 15 minut. Siadam, zamykam oczy i całą uwagę przenoszę na ciało. Ciało mówi do mnie swoim językiem napięć i zgromadzonego bólu w pewnych jego częściach lub miękkości i rozluźnienia w innych miejscach. Każdego dnia mając tyle spraw do załatwiania i celów do zrealizowania w zabieganiu zapominamy o tym języku i znieczulamy się na jego delikatne sygnały. Zostaliśmy nauczeni, że aby osiągnąć wyznaczony cel musimy poddać kontroli swój organizm, przełamać poczucie oporu i zmusić się do postawiania kolejnego kroku. Często przemy jak taran do wyznaczonych celów nie zauważając że mamy zaciągnięty hamulec.

Dlatego tak ważne jest aby usiąść w ciszy każdego dnia zamknąć oczy i poszukać rozluźnienia w ciele, wpuścić ukojenie i oddech do miejsc które tego potrzebują. Często nasza trudność polega na tym że nie umiemy poradzić sobie z naszym rozbieganym umysłem i krążącymi myślami z jednej strony w drugą.

„Myśli bywają podatne na wędrowanie podczas ćwiczeń wykonywanych na siedząco, takich jak medytacja. To czasem bardzo frustrujące. Po dwóch lub trzech tygodniach ćwiczeń możesz mieć wrażenie, że powinieneś zauważyć postępy, a zamiast tego czujesz, że nadal nie jesteś w stanie kontrolować umysłu. Jeśli to dla Ciebie jakiekolwiek pocieszenie, wiedz ze tak samo czują się ludzie z wieloletnim doświadczeniem.

Powód jest prosty: medytacja nie ma na celu kontroli umysłu ani jego oczyszczenia. Są to korzystne efekty uboczne medytacji, ale nie jej cele. Jeśli będziesz usilnie dążyć do oczyszczenia umysłu, uwikłasz się w zapasy z bardzo utalentowanym przeciwnikiem.

Uważność to podejście o wiele mądrzejsze. Działa jak mikroskop, ujawnia najgłębsze schematy leżące u podstaw działania umysłu. A kiedy zaczynasz widzieć własny umysł w akcji zaczynasz również wyczuwać, gdy twoje myśli uciekają, by biegać samopas.

(…) Sam akt obserwowania myśli koi je i łagodnie utrzymuje w większej przestrzeni. Zwykle się ulatniają. Twój rozgorączkowany umysł uspokaja się – nie dlatego, że zniknęły wszystkie myśli, lecz dlatego że pozwalasz im być takimi, jakie są.. przynajmniej w danym momencie.” Mindfulness. Trening uważności. Mark Williams, Danny Penman

Pomocnym narzędziem są również tak zwane kotwice umysłu. Mi bardzo pomaga gdy koncentruję swoją uwagę na poszczególnych częściach ciała i stopniowo skanuje je uwagą całe. Polecam zatrzymać się na dłużej na stopach i poszczególnych palcach od stóp. Z początku czasami w ogóle ich nie czuję. Dopiero po pewnym czasie zaczynam zauważać w nich odczucie mrowienia, ciepła, lub drętwienia. Myśli przychodzą i odchodzą. Łagodnie powracam uwagą do stóp. Po 15 minutach czuję że moja głowa jest również bardziej rozluźniona i „lekka” a całe ciało ciężkie. W ten sposób uziemiam siebie i swoją uwagę.

Łączenie uspokajającego wpływu przyrody z praktyką uważności i pracy z ciałem wydaje się bardzo korzystnie wpływać na nasze często zaniepokojone tysiącem spraw umysły. A ty jak koisz swój umysł?

Krzysztof Ruba,

www.wyprawy-rozwojowe.pl

 

Holistyczna Szkoła Trenerów Katowice 2018

Galeria HST

 

 

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

siostry

Siła Sióstr. O odcieniach kolektywnej kobiecości.

Inspiracje
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 13:14
Czułam, że rosnę. I czułam, jak wraz ze mną, wraz z coraz większym osadzeniem się w decyzji, rośnie ze mną pole kolektywne. Całe Pole Kobiet. Kto czuje ten wie. Miałam takie poczucie, że każda z nas, podjęła ważną decyzję, która umacnia nas wszystkie.
wszystkomija

Listopadowe doły

Inspiracje
czwartek, 29 listopada 2018, 06:50
Dziś o przemijaniu. Przemija listopad a wraz z nim listopadowe doły…

Zobacz również

man DNA
Inspiracje
sobota, 17 listopada 2018, 11:39

Mężczyzna bez DNA

Życzę wam też, byście z uwagą i miłością do siebie,...