LifeFree.pl

Płynąca z lasami: O POLARYZACJI

Mam poczucie, że żyjemy w czasach, kiedy zacietrzewienie w polaryzacjach i skrajnych poglądach stają się strategią na przetrwanie. Przede wszystkim to strategia na przetrwanie systemu, w którym żyjemy...
Płynąca z lasami: O POLARYZACJI
Płynąca z lasami: O POLARYZACJI
Mam poczucie, że żyjemy w czasach, kiedy zacietrzewienie w polaryzacjach i skrajnych poglądach stają się strategią na przetrwanie. Przede wszystkim to strategia na przetrwanie systemu, w którym żyjemy. Czerpanie korzyści z podziałów. Im bardziej się podzielimy i udowodnimy swoją rację, tym większy zysk, tym bardziej jesteśmy ważni, tym większą możemy mieć władzę. Racja staje się ważniejsza od relacji. Zagania nas w jakiś ciemny kąt, który tak bardzo zaspokaja potrzeby kosztem innych i połączenia.
Nie znaczy to, że polaryzacja nie powinna mieć miejsca. To naturalne zjawisko, które pokazuje skrajności po to, żeby wiedzieć po jakim obszarze możliwości się poruszamy. W jakiś sposób oznacza teren. Jednak warto wzbić się też na inny poziom - poziom tego, co nas łączy, a nie co nas dzieli. Poziom emocji i poziom potrzeb. Gdy zobaczymy co nas łączy, to co nas dzieli nie będzie już aż tak istotne. Nie będziemy zrywać połączenia, odwracać się od Siebie, generować konfliktów i kolejnych podziałów.
Głęboko czuję, że to czas, w którym podziały będą się bardzo zaostrzały, ale tylko po to, żebyśmy się nimi zmęczyli nimi na tyle, żeby zacząć się znowu jednoczyć. Nasz brak połączenia ze Sobą i Innymi jest odzwierciedlony w naszej relacji z Ziemią jako planetą, ale też dosłownie z ziemią, na które żyjemy. Jesteśmy daleko od Jej lokalnych darów, nasze stopy nie czuły jej od dawna jak i nasze ręce. Grube warstwy betonu też wzmagają to oddzielenie.
Serce też można zabetonować, można wznieść mury, płoty, ogrodzenia i przeciągać linę na swoją stronę, ale można też otworzyć serce i wpuścić do niego Innych w swojej skrajnej inności. Bo jeśli to wpuścimy, to okaże się, że to tylko wierzchnia warstwa, a pod spodem jest bogactwo potencjału dającego nadzieję na połączenie, relacje i dbanie o siebie.
Paradygmat racji odchodzi, choć będzie odchodził z przytupem. Paradygmat relacji już istnieje i rozlewa się w naszych sercach i tworzy sieć połączeń, w której szukamy swojego miejsca na Ziemi.
 

Ludzie

Zuzanna Danilewicz

Zuzanna Danilewicz

Trener
Czuję silnie, że moją misją jest ponowne łączenie ludzi z Ziemią. Wiem, że tam są odpowiedzi, na nasze pytania i wiem, jak bardzo niestabilne i wątłe jest to połączenie w dzisiejszych czasach. Bliskie jest mi podejście głębokiej ekologii.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Zobacz również