LifeFree.pl

We wszystkim rozluźnienie...

...we wszystkim, najpierw. Przeczytałem to jakiś czas temu, narysowałem. I dopiero po jakimś czasie pojąłem.
rozluźnienie
rozluźnienie

Często słyszę w codziennym życiu „musisz być silny, twardy” „zepnij pośladki” „bądź jak skała”, co ma pomóc przetrwać w trudnej sytuacji, dać radę. Może i pomaga, ale na krótką chwilę. Po dłuższym czasie ściskania mięśni czuję zmęczenie i mam dość, chcę odpocząć…

 A nie można tak od początku? Rozpocząć od rozluźnienia. Już od samego poranka – nie zrywać się po przebudzeniu, tylko pozostać jeszcze chwilę w bezruchu, poczuć się… przeciągnąć spokojnie i dopiero pomału odwracając się na bok, spuścić nogi z łóżka na podłogę, pomagając sobie rękami unieść tułów… głowę podnieść na końcu, wstać i przywitać słońce spokojną, uważną gimnastyką. Początki mają duży wpływ na dalszy ciąg wydarzeń [potrzebne źródło ;)] dlatego zaczynając od rozluźnienia dajemy sobie większą szansę na spokojny dzień.

 Maciej Bennewicz w swojej książce „Miłość toksyczna, miłość dojrzała” pisze:

Stworzyliśmy zabójczo nudną, śmiertelnie poważną cywilizację ludzi nieustannie zasadniczych, smutnych, przesadnie przejętych, dywagujących nad najdrobniejszymi szczegółami, doznających silnych emocji negatywnych, wśród których góruje niezadowolenie i surowość godna ceremonii w ministerstwie skarbu.

 Przestań traktować siebie i swoje sprawy tak bardzo poważnie! Więcej luzu i dystansu, więcej radości!

 Mam przekonanie, że przeceniamy często znaczenie tego, co się w życiu dzieje. Owszem, to jest ważne, ale czy aż tak, żeby się spinać, denerwować, kłócić, stawiać na swoim? Doszedłem do swojego osobistego wniosku, że nie zawsze. Często warto odpuścić, pozwolić na to, co się dzieje, poczuć, co nowego wnosi to w moje życie.

 Zrelaksowane podejście powoduje, że życie jest prostsze, lżejsze i jest to dostępne na wyciągnięcie ręki. Początki mogą być trudne, tzn. będziesz reagować po staremu, ale cóż, do tego też warto podejść luźno i się nie dziwić. Tyle lat nawyku! Nie może być inaczej. Pomalutku, krok po kroku. Nie denerwuj się, że nie wychodzi. Traktuj siebie z wyrozumiałością. Obserwuj jak się zmienia Twoje życie.

 Byłem ostatnio przy śmierci bliskiej mi osoby. Uwierz, że w tym momencie inne rzeczy przestają mieć znaczenie. Ale czy dopiero wtedy chcesz to zrozumieć?! Za późno! Wybieram teraz. I rozluźniam mięśnie. I wpływam tym na otoczenie.

 Przetestuj na sobie. Jak? Na początek nie reaguj od razu, automatycznie. Zanim odpowiesz, coś zrobisz weź oddech. Dosłownie. Jeden, może drugi, trzeci.. im więcej tym lepiej, chyba że chodzi o zagrożenie życia i każda sekunda ma znaczenie – wtedy jak najbardziej działaj. Ale we wszystkich przypadkach świadomość oddechu pomaga. Pomaga widzieć z dystansu, zrozumieć siebie, swoje emocje, a także drugą osobę. I tą trzecią też. Wcześniej jej może nawet nie widziałeś.

 Jest wiele sposobów na relaks. Na pewno masz też swoje. W moim życiu na co dzień bardzo dobrze sprawdzają się: uważność, medytacja, joga (nidra), pływanie, rower, rysowanie, spacery, kontakty z pozytywnie nastawionymi ludźmi, dotyk bliskiej osoby. Od czasu do czasu sięgam po tai-chi, taniec, TRE, shiatsu, cantienica. Próbowałem kalaripayattu, treningu autogennego Schulza, relaksacji Jacobsona, metody Feldenkraisa, techniki Aleksandra, Somayog i wielu innych. Wymieniam je po to, żeby pokazać jak wiele jest dróg do rozluźnienia, poczucia własnego ciała, usłyszenia samego siebie. Jeżeli Ci naprawdę będzie na tym zależeć, to znajdziesz coś, co u Ciebie dobrze zadziała. Efekt poczujesz sam na sobie i nikt nie będzie musiał Cię do tego przekonywać. Na to jak się czujesz, ma wpływ również to co jesz, co czytasz, oglądasz, z kim przebywasz – sprawdź jak się czujesz po tych aktywnościach. Twoje ciało nie kłamie, posłuchaj go.

 Nie zamierzam Cię przekonywać na siłę. Nie przytaczam badań o wyższości rozluźnienia nad spięciem (nawet nie wiem czy są ;). Spróbuj sam. Na luzie :D Powodzenia!

Tagi

Ludzie

Adam J

Adam Janik

Trener
Pracuje jako kierownik projektów oraz trener wewnętrzny w globalnej firmie przemysłowej. Z wykształcenia inżynier. Absolwent Podyplomowych Studiów Technik Relaksacyjnych na AWF we Wrocławiu.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Galerie zdjęć

Warto przeczytać

Królik Zając, któremu do perfekcji wiele zabrakło!

Królik Zając, któremu do perfekcji wiele zabrakło!

Inspiracje
wtorek, 17 września 2019, 07:52
Od tygodnia mieszka z nami królik. Pojawił się. Nikt nie wiedział skąd się wziął. Zamieszkał w naszej drewutni. Wyłazi późnym popołudniem i do nocy żeruje przerabiając koniczynę w malutkie kuleczki.
To ja jednak trochę z boku…

To ja jednak trochę z boku…

Inspiracje
piątek, 13 września 2019, 11:08
Zawsze, w końcu, kiedyś, wreszcie możesz powiedzieć do siebie, w związku z niemal każdą sprawą: widać tak miało być.

Zobacz również

Syn i ojciec. Woda. O wyścigu.
Inspiracje
czwartek, 05 września 2019, 22:47

Syn i ojciec. Woda. O wyścigu.

Startowaliśmy łagodnie. Wydawałoby się razem. Ustawiliśmy na tafli pierwszego jeziora...