LifeFree.pl

Z życia buddyjskiego mnicha Cezariusza Platty: Droga świadomego bycia

Wpierw zaczynamy dostrzegać nasze ciało oraz emocje, które się w nim ukrywają. Ruch, relaks i dbałość o zdrowie stają się naszymi przyjaciółmi.
Z życia buddyjskiego mnicha Cezariusza Platty: Droga świadomego bycia
Z życia buddyjskiego mnicha Cezariusza Platty: Droga świadomego bycia

Wpierw zaczynamy dostrzegać nasze ciało oraz emocje, które się w nim ukrywają. Ruch, relaks i dbałość o zdrowie stają się naszymi przyjaciółmi.

Potem zaczynamy czuć energię swego ciała, otaczających nas osób, przyrody, otoczenia. Coraz częściej ścieżkę naszego życia przeplatamy szamanizmem, bioenergoterapią, magią.

Przychodzi czas, gdy odczuwanie sfer duchowych staje się naszą codziennością. Gdzie wiemy, co pragnie nasza dusza, a kontakt z nienamacalnymi zaczyna być naszym pomocnikiem.

I jest ten moment niezapomniany, gdy poczujemy, że wszystko jest Jednym i my jesteśmy jednością. Gdy powrót do spraw bieżących staje się nieistotną koniecznością.

A z tej Jedności wyłania się energia Wiedzy, gdzie ponad czasem wszystkie obrazy i zdarzenia są zachowane i przewidziane – ale to już nie ma znaczenia.

Co jest dalej? Tego nie wiem. Pewnie w którymś obrocie i to się pojawi…
... i to każdemu z nas

Źródło: tutaj

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Płynąca z lasami: ŚWIAT GŁĘBOKO W NAS/Zdjęcie: Rob Gonsalves

Płynąca z lasami: ŚWIAT GŁĘBOKO W NAS

Inspiracje
piątek, 18 września 2020, 07:18
Badam moją ambiwalencje do życia w mieście. Przyglądam się, na ile urodzenie się w mieście od narodzin przekracza moje granice...

Zobacz również

Sprawdzone na wiedźmie: CISZA
Inspiracje
poniedziałek, 07 września 2020, 08:21

Sprawdzone na wiedźmie: CISZA

W ciszy słychać wiecej, w samotności więcej widać” P. Smoleński...