LifeFree.pl

Buddyjscy Nauczyciele: Słowa są jak echo

"Słowa są jak echo" - nauczali buddowie, w dzisiejszych czasach jest to echo odbite wielokrotnie. Dźwięk echa i jego znaczenie nie są tym samym, więc nie zwracaj uwagi na wszystkie niewidzialne słowa - echa.”
Buddyjscy Nauczyciele: Słowa są jak echo
Buddyjscy Nauczyciele: Słowa są jak echo
Nauka Patrula Rinpocze z komentarzem Dilgo Czientse Rinpocze.
"Słowa są jak echo" - nauczali buddowie,
w dzisiejszych czasach jest to echo odbite wielokrotnie.
Dźwięk echa i jego znaczenie nie są tym samym, więc nie zwracaj uwagi
na wszystkie niewidzialne słowa - echa.”
Wszystkie słowa i działania w samsarze, zarówno przyjemne, jak też nieprzyjemne, te uprzejme i te krytyczne, nie są niczym więcej, jak tylko pustym echem. Gdybyś wykrzyczał wyzwiska lub pochlebstwa nad przepaścią, a echo przyniosłoby je z powrotem, czy stanowiłoby to powód, aby czuć się przygnębionym lub zachwyconym? Wszystkie dźwięki Wszechświata - trzask ognia, gwizd wiatru, plusk wody, głosy zwierząt oraz ludzka mowa, nie mają prawdziwej esencji i są jedynie nieuchwytnym, pustym echem. Wspominanie przeszłości, rozmowy o teraźniejszości, omawianie planów na przyszłość - wszystko to jest najczęściej wyrazem niepotrzebnego przywiązania lub nienawiści. Słowa przychodzą i odchodzą, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Bywa, że rano jesteś chwalony, a po południu ktoś cię gani, zdarza się również, że ludzie mówią miłe rzeczy, mimo że ich myśli są szorstkie i pełne niechęci i odwrotnie, mimo dobrych intencji wypowiadają okrutne słowa. Przywiązywanie do tego wszystkiego jakiejkolwiek wagi niechybnie wprowadzi cię w błąd. Zamiast zajmować się więc zwyczajnym gadaniem, powtarzaj mantry i czytaj na głos teksty Nauk. Szczęście i cierpienie spowodowane pochwałą lub krytyką są nietrwałe. Kiedy słyszysz komplementy, traktuj je więc jak sen, zamiast czuć się dumnym. Pomyśl, że nie dotyczą one ciebie, lecz pozytywnych właściwości, które mogły się pojawić w wyniku praktyki. Tak naprawdę na pochwały zasługują jedynie ci, którzy osiągnęli wyzwolenie. Kiedy ktoś cię krytykuje, potraktuj jego słowa jako możliwość przyznania się do własnych ukrytych wad oraz rozwijaj skromność. Ktoś kiedyś powiedział, że ganienie i złe traktowanie są korzeniami kwiatu medytacji - są nauczycielem niszczącym przywiązanie i pożądanie. Szorstka mowa i krytyka mogą więc być inspiracją do praktyki i wzmocnić dyscyplinę, jeżeli zostaną wykorzystane na ścieżce. Trudno odwzajemnić taką przysługę. Bodhisattwie, który doświadczył podobnej do snu prawdziwej natury mowy, krytyka i obelgi mogą jedynie pomóc w praktyce medytacji. To czy napotka on sprzyjające, czy też niesprzyjające okoliczności, nie ma znaczenia, ponieważ jedne i drugie pozwalają mu w gromadzić zasługę i mądrość. Nie miotają nim oczekiwania i zmartwienia, ponieważ potrafi utrzymać niezmącony, doskonały pogląd. Nie lgnąc do światowych wartości, znajduje uznanie u innych nie zabiegając o nie. Nawet gdybyśmy ze wszystkich sił dążyli do uzyskania światowej sławy, i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto nas oczerni. Jeżeli mimo to zdobylibyśmy jednak sławę, wówczas niezależnie od tego jak bardzo sławni byśmy nie byli - dzięki naszej odwadze, urodzie czy mocy - sława i tak przeminie. Gdy słyszysz więc komplementy, pomyśl, że słyszysz je jedynie dlatego, iż postępujesz zgodnie z Nauką. Gdy słyszysz krytykę natomiast, niech ci to przypomina o wzmacnianiu współczucia dla innych i potrzebie porzuceniu samsary.
 
Wybrała

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Sprawdzone na wiedźmie: Przedmioty z DUSZĄ…

Sprawdzone na wiedźmie: Przedmioty z DUSZĄ…

Inspiracje
niedziela, 29 listopada 2020, 19:01
Byłam ostatnio w odwiedzinach u pewnego „seniora rodu”. Oprócz niezwykłej wzmacniającej energii, której zawsze doświadczam w tym domu, dostąpiłam zaszczytu odwiedzin miejsca przechowywania „skarbów rodowych”.
Płynąca z lasami: O ZRZUCANIU SKÓRY/Ilustracja: Autor(ka) nieznany(a)

Płynąca z lasami: O ZRZUCANIU SKÓRY

Inspiracje
niedziela, 29 listopada 2020, 18:55
Gdy zrzucam Skórę, czuję się jak bez warstwy ochronnej. Boli. Żywe jest na wierzchu jeszcze bardziej żywe niż kiedykolwiek.

Zobacz również