LifeFree.pl

Widź Matrix: Wtyczka

Wojna, klęska, pożar, napad, zapaść, strata, masakra, terror, tajfun, powódź, śmierć, awaria, zmiana, podatki, nowy ład, wróg, złodziej, oszust, my, wy, oni, zagrożenie/bezpieczeństwo, napięcie/ulga, huśtawka.
Widź Matrix: Wtyczka
Widź Matrix: Wtyczka

Wojna, klęska, pożar, napad, zapaść, strata, masakra, terror, tajfun, powódź, śmierć, awaria, zmiana, podatki, nowy ład, wróg, złodziej, oszust, my, wy, oni, zagrożenie/bezpieczeństwo, napięcie/ulga, huśtawka.

Media. Kanały przekazu In(formacji) czyli tego, co mnie formuje. Kanały będące przedsiębiorstwami, które działają dla zysku (uwagi, poklasku, popularności). Kanały będące własnością, mające akcjonariuszy, większościowych właścicieli, którzy mają swoich właścicieli… Właściciele mają swoje cele. Nie dowiesz się właściwie kto jest właścicielem, bo mimo gwarantowanej prawnie możliwości, możesz się dowiedzieć jakiejś pierwszej linii właścicielskiej. By poznać następne, o to już sporo wysiłku i szukania. A ci co szukają, piszą o tym, pokazują jednolite ukierunkowanie linii właścicielskich niemal wszystkiego, to spiskowcy. Facebook ocenia ich prawdę jako nieprawdę.

Wpływ. O ile coś jest powtarzane często może się stać dla naszego umysłu prawdą. Stara prawda. Jeżeli jest powiązane z emocjami w Tobie osadzi się silniej, będzie bardziej zapamiętane i trudniejsze do usunięcia. Tak działa powtarzanie, tak działają emocje. Jeśli moja uwaga jest w ciągłym rozproszeniu (social media, ciągłe bodźce przez telefon, email, wymagającą pracę, stresy rodzinne, zmienność np. na rynkach finansowych, informacje gospodarcze, polityczne, nowinki techniczne, ludzie z tym co oni niosą, zabawki dla dorosłych, przyjemności, pandemie, maski, szczepienia) to mogę mieć trudność z ochroną mojego wnętrza przed zagnieżdżaniem się tam medialnych przekazów. W rozkawałkowanej całości łatwiej znaleźć lukę, by tam wejść.

Energia. O ile oddaję moją uwagę wciąż następnym pojawiającym się bodźcom drżę. Nie mogę się skupić, wydaje mi się wciąż, że jeszcze czegoś brakuje, coś jest nie tak, coś muszę, czegoś nie mam. Wybawieniem jest coś co mnie zajmuje, żeby nie działo się tamto. Każde nowe zajątko, nieistotne z perspektywy mojej duszy, rozwoju, długofalowego zdrowia i dobrostanu dostaje moją energię. A nie moja dusza, rozwój, zdrowie i dobrostan. Energia moja. Nie, nie moja, moja jest rozproszona. Zmieniona w lęk, gdzieś głęboko uchodząca ze mnie pod postacią tego wszystkiego, co na trochę uspokaja. W międzyczasie to, co chcę robić, kim być, dokąd iść, rozkawałkowane. Usiłujące się uchować naporze pytań o to czy naprawdę o to mi chodzi, czy to dobre, czy to ma sens i przyszłość, bo przecież nie mam jeszcze nowego samochodu i doktoratu.

Myśl. Kiedy podrywam się od zajmowania się tym czym naprawdę chcę, zauważam to, że wstałem. Parę kroków później, zatrzymuję się i szukam emocji lub myśli, która to zatrzymała co robiłem dla siebie. Bardzo uczące doświadczenie. Zakorzenione, zagłębione nawyki ucieczki przed sobą w łatwiejsze coś (jedzenie, facebook, rozmowa, robienie czegoś co ktoś chce, sprzątanie) w ułamku sekundy przejmują moje ciało i umysł odcinając od tego co wybrałem by robić dla siebie. Budzę się minutę, dwie , kwadrans, pół godziny, tydzień, dwa lata później. Proces otwarty, nie zamknięty (rezygnacją, dopełnieniem, odroczeniem) świadomie, obciąża mnie przez cały ten czas. Zmęczenie, nie wiem skąd. Dziesiątki setki takich procesów z całego życia to to co zaburza całe życie teraz. Wracam, szukam, dopełniam ulga, porządek, lekkość wraca powoli.

Wtyczka. Moja? Jasne, że moja. Skąd pochodzi? Ode mnie? Może. Może nie. Wtyczka, energia odpływa. Nauczony, że to lżej, łatwiej, a może przyjemniej tak jak zawsze płynę za tym. Energia we wtyczkę. Ode mnie. Prezent.

Dyscyplina i koncentracja to medytacja. Taki wzór. Zachowywanie energii dla siebie to joga świadomości. Jarzmo. Trzymanie się siebie. Siebie jako całości, siebie w nieegoistycznym sensie. Siebie działającego na rzecz czegoś wyższego. Ale jednak siebie. Pozostawianie bez mojej energii wtyczek. I instalatorów wtyczek. Czyszczenie starych podłączeń. Medytacja, dyscyplina. Akceptacja, prostoty, zwyczajności, nie wyjątkowości, by w spokoju być w swojej energii. Rezygnacja z nadmiaru i wszystkiego co nie wnosi sensu. Wzmacniać siebie i to co wartością jest ponadczasową we mnie.

Życie i miłość. To sens.

Ludzie

Mnich Dgłouz

Mnich Dgłouz

Obserwator rzeczywistości. Czujne oko poszukujące związków pomiędzy różnymi poziomami życia i rzeczywistości. Holistyczne ujęcie przekazywanej refleksji. Konkret i zagadka w jednym. Mnich klasztoru wolnej świadomości.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Widź Matrix: Strażnik

Widź Matrix: Strażnik

Inspiracje
sobota, 04 września 2021, 13:16
Smith. Czarno ubrany, kwadratowo ciosany, biała koszula, krawat. Ciemne okulary. Jakby miał nie widzieć, poza tym co ma do zrobienia, nic. Jeden ma cel. Przejąć kogo trzeba, do własnych celów, wtedy kiedy to potrzebne, bez negocjacji...
Joga a Życie: Przeżywanie emocji

Joga a Życie: Przeżywanie emocji

Inspiracje
sobota, 04 września 2021, 12:39
Widziałam siebie jako osobę, która powinna emanować spokojem, radością i uduchowieniem. Wpoiłam sobie, że taka ma być nauczycielka jogi. Nie pomyślałam, jak może to rzutować na moich uczniów...

Zobacz również