LifeFree.pl

Sprawdzone na wiedźmie: Smutek...

Smutek przyszedł, to niech się rozgości... Pogadamy sobie... Co tam uwiera..., jakoś nie pasuje, denerwuje, wierci, jest po prostu... ble...
Sprawdzone na wiedźmie: Smutek...
Sprawdzone na wiedźmie: Smutek...
Smutek...
——————————————
„W świecie, w którym wartością jest świetne samopoczucie, wydajność, sukcesy, orgazm piętnaście razy dziennie i pięciocyfrowa pensja, człowieka smutnego należy się wystrzegać jak ognia. Bo nie daj Boże – zarazi.
...Skomplikowany człowiek będzie częściej doświadczał smutku, bo więcej rzeczy będzie go uwierać, będzie miał większą niezgodę na to, co jest.
Ja jestem smutny inaczej niż pani, inaczej niż pani dzieci są smutne i inaczej niż człowiek bezdomny. Smutek w nas rozkłada się tak, jak perfumy na ciele. Na każdym te same perfumy będą inaczej pachnieć.
Bo smutek jest selektywny.Skupia się na tym co ciemne, przytłaczające, ale nie odbiera logiki, a czasem również poczucia humoru, choć jest to „czarny humor”...
Jednym słowem smutek jest emocją nie przeszkadzającą w myśleniu, a często je nawet wspomaga.
I z tego między innymi powodu, się go dzisiaj nie ceni”.
—————————————-
No i właśnie dzisiaj jakoś tak u mnie refleksyjnie, smutno...
Smutek przyszedł, to niech się rozgości...
Pogadamy sobie...
Co tam uwiera..., jakoś nie pasuje, denerwuje, wierci, jest po prostu...
ble...
A jak jest u Ciebie?...
Gadasz czasem ze swoim smutkiem?
Cytat pochodzi z książki Agnieszki Jucewicz „Czując”.
Serdeczności
 
Źródło: Twoje Portrety

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Sprawdzone na wiedźmie: Przedmioty z DUSZĄ…

Sprawdzone na wiedźmie: Przedmioty z DUSZĄ…

Inspiracje
niedziela, 29 listopada 2020, 19:01
Byłam ostatnio w odwiedzinach u pewnego „seniora rodu”. Oprócz niezwykłej wzmacniającej energii, której zawsze doświadczam w tym domu, dostąpiłam zaszczytu odwiedzin miejsca przechowywania „skarbów rodowych”.
Płynąca z lasami: O ZRZUCANIU SKÓRY/Ilustracja: Autor(ka) nieznany(a)

Płynąca z lasami: O ZRZUCANIU SKÓRY

Inspiracje
niedziela, 29 listopada 2020, 18:55
Gdy zrzucam Skórę, czuję się jak bez warstwy ochronnej. Boli. Żywe jest na wierzchu jeszcze bardziej żywe niż kiedykolwiek.

Zobacz również